KANCELARIA ADWOKACKA
ADWOKAT DOMINIK HĄC
DANE KONTAKTOWE
Adwokat Dominik Hąc
ul. Dolnych Wałów 7
44-100 Gliwice
Błąd medyczny kojarzy się najczęściej z jednorazowym odszkodowaniem albo zadośćuczynieniem za doznaną krzywdę. W wielu poważniejszych sprawach to jednak dopiero część problemu. Jeżeli wskutek błędu lekarza, opóźnionej diagnozy albo niewłaściwego leczenia pacjent traci zdolność do pracy, skutki finansowe mogą trwać miesiącami, latami, a czasem przez całe życie.
W takiej sytuacji pacjent może dochodzić nie tylko zadośćuczynienia za ból, cierpienie i pogorszenie jakości życia, ale również odszkodowania za utracone zarobki oraz renty wyrównawczej.
To ważne, bo renta po błędzie medycznym ma rekompensować realną, comiesięczną stratę: różnicę między tym, ile poszkodowany mógłby zarabiać, gdyby nie doszło do błędu, a tym, ile faktycznie otrzymuje po zdarzeniu — na przykład z renty z ZUS, świadczenia rehabilitacyjnego albo innego ograniczonego źródła dochodu.
W poważnych sprawach medycznych konsekwencje błędu nie kończą się na samym leczeniu. Pacjent często musi przejść kolejne zabiegi, długą rehabilitację, liczne konsultacje i hospitalizacje. Zdarza się, że przez dłuższy czas nie może wrócić do pracy, traci zatrudnienie albo wraca do aktywności zawodowej tylko częściowo.
W praktyce pojawia się wtedy bardzo konkretny problem: z czego żyć?
Osoba, która przed zdarzeniem normalnie pracowała i utrzymywała siebie lub rodzinę, po błędzie medycznym może nagle znaleźć się w sytuacji, w której jej dochód spada do poziomu zasiłku chorobowego, świadczenia rehabilitacyjnego albo renty. Różnica między dawnym wynagrodzeniem a obecnym świadczeniem bywa znacząca.
Właśnie temu służy renta wyrównawcza.
Renta wyrównawcza to świadczenie pieniężne, którego celem jest wyrównanie utraty możliwości zarobkowych poszkodowanego.
Mówiąc prościej: jeżeli pacjent przed błędem medycznym zarabiał określoną kwotę, a po zdarzeniu — ze względu na stan zdrowia — zarabia mniej albo nie zarabia wcale, może domagać się comiesięcznej renty odpowiadającej tej różnicy.
Przykład:
Pacjent przed zdarzeniem zarabiał 6 000 zł netto miesięcznie. Po błędzie medycznym został uznany za częściowo niezdolnego do pracy i otrzymuje rentę z ZUS w wysokości 3 500 zł. W takim przypadku można rozważać roszczenie o rentę wyrównawczą w wysokości około 2 500 zł miesięcznie.
Oczywiście każda sprawa wymaga indywidualnej analizy. Znaczenie mają m.in. wcześniejsze zarobki, wiek, kwalifikacje zawodowe, realna możliwość powrotu do pracy, rokowania medyczne oraz wysokość świadczeń faktycznie otrzymywanych po zdarzeniu.
W sprawach o błąd medyczny trzeba odróżnić dwie kwestie.
Pierwsza to odszkodowanie za utracone zarobki za okres już miniony. Chodzi o pieniądze, których pacjent nie zarobił od momentu zdarzenia do dnia zgłoszenia roszczenia albo wniesienia pozwu.
Druga to renta wyrównawcza na przyszłość. Dotyczy strat, które będą powstawać dalej — co miesiąc — ponieważ poszkodowany nadal nie może pracować albo jego możliwości zarobkowe są ograniczone.
W praktyce w jednej sprawie można więc dochodzić:
jednorazowej kwoty za utracone zarobki za okres przeszły,
comiesięcznej renty wyrównawczej na przyszłość,
zadośćuczynienia za krzywdę,
zwrotu kosztów leczenia, rehabilitacji, dojazdów lub opieki,
ustalenia odpowiedzialności szpitala lub ubezpieczyciela za skutki, które mogą ujawnić się w przyszłości.
To dlatego sprawy o poważne błędy medyczne nie powinny być sprowadzane wyłącznie do pytania: „ile zadośćuczynienia można dostać?”. Czasem najważniejszym roszczeniem z praktycznego punktu widzenia okazuje się właśnie renta.
Podstawowy sposób obliczenia renty jest stosunkowo prosty: porównuje się sytuację, w której pacjent znajdowałby się, gdyby nie doszło do błędu medycznego, z jego sytuacją rzeczywistą po zdarzeniu.
Trzeba więc ustalić:
ile pacjent zarabiał przed zdarzeniem,
czy jego wynagrodzenie miało charakter stały, zmienny, prowizyjny albo premiowy,
jakie dochody osiągałby prawdopodobnie dalej,
jakie świadczenia otrzymywał po zdarzeniu,
czy i w jakim zakresie może nadal pracować,
czy utrata dochodów pozostaje w związku z błędem medycznym.
W wielu sprawach konieczne jest porównanie kilku okresów: zasiłku chorobowego, świadczenia rehabilitacyjnego, renty z ZUS, a także hipotetycznego wynagrodzenia, które pacjent mógłby uzyskiwać, gdyby nadal pracował. Przy bardziej skomplikowanych wyliczeniach pomocna może być opinia biegłego z zakresu rachunkowości, ekonomii albo finansów. Nie zmienia to jednak faktu, że już na etapie przedsądowym warto przygotować możliwie dokładne wyliczenie roszczenia.
Nie. To częsty błąd w myśleniu o takich sprawach.
Fakt, że pacjent otrzymuje rentę z ZUS, nie oznacza, że nie może dochodzić roszczeń od szpitala, lekarza albo ubezpieczyciela. Renta z ZUS może jedynie wpływać na wysokość renty wyrównawczej, ponieważ jest uwzględniana jako dochód faktycznie otrzymywany przez poszkodowanego.
Inaczej mówiąc: renta wyrównawcza nie ma dublować świadczenia z ZUS. Ma wyrównać różnicę między sytuacją hipotetyczną, czyli dochodami, które pacjent mógłby osiągać, a sytuacją rzeczywistą po błędzie medycznym.
Jeżeli więc pacjent przed zdarzeniem osiągał wyższe dochody, a po zdarzeniu utrzymuje się z niższej renty, ta różnica może stanowić podstawę roszczenia.
Tak, i często ma bardzo duże znaczenie.
Jeżeli pacjent traci pracę dlatego, że po błędzie medycznym przez długi czas pozostaje niezdolny do pracy, jest to istotny element szkody. W takiej sytuacji należy zgromadzić dokumenty potwierdzające zarówno wcześniejsze zatrudnienie i zarobki, jak i przyczynę utraty pracy.
Znaczenie mogą mieć m.in.:
umowa o pracę,
aneksy do umowy,
zaświadczenia o wynagrodzeniu,
paski płacowe,
PIT-y,
dokumenty dotyczące premii lub prowizji,
świadectwo pracy,
oświadczenie pracodawcy,
dokumenty z ZUS,
orzeczenie o niezdolności do pracy,
orzeczenie o niepełnosprawności.
Im lepiej udokumentowana jest sytuacja zawodowa pacjenta sprzed zdarzenia, tym łatwiej wykazać rozmiar szkody.
Czy można żądać pieniędzy już w trakcie procesu?
W niektórych sprawach tak.
Jeżeli pacjent znajduje się w trudnej sytuacji finansowej, a jego roszczenie jest odpowiednio uprawdopodobnione, można rozważyć złożenie wniosku o zabezpieczenie roszczenia rentowego. W praktyce oznacza to żądanie, aby sąd zobowiązał pozwanego do wypłacania określonej kwoty miesięcznie już na czas trwania procesu.
To bardzo ważne narzędzie, bo sprawy o błędy medyczne potrafią trwać długo. Poszkodowany pacjent często nie może czekać kilka lat na prawomocny wyrok, jeżeli już teraz brakuje mu środków na leczenie, rehabilitację, leki, dojazdy i normalne utrzymanie.
Nie w każdej sprawie zabezpieczenie będzie możliwe, ale w poważnych przypadkach warto je przeanalizować.
Samo pogorszenie sytuacji finansowej nie wystarczy. Trzeba jeszcze wykazać związek między błędem medycznym a utratą dochodów.
W praktyce kluczowe są dwa obszary dowodowe.
Pierwszy dotyczy odpowiedzialności medycznej. Trzeba wykazać, że doszło do błędu, zaniedbania, opóźnionej diagnozy albo niewłaściwego leczenia. W takich sprawach zasadnicze znaczenie ma dokumentacja medyczna oraz opinia biegłego.
Drugi dotyczy skutków finansowych. Trzeba pokazać, jak wyglądała sytuacja zawodowa pacjenta przed zdarzeniem i jak zmieniła się po nim. Tutaj znaczenie mają dokumenty pracownicze, podatkowe, zaświadczenia o wynagrodzeniu oraz dokumenty z ZUS.
Dobra sprawa o rentę po błędzie medycznym wymaga więc połączenia dwóch perspektyw: medycznej i finansowej.
W sprawach medycznych szpitale i ubezpieczyciele często twierdzą, że doszło jedynie do powikłania. Rzeczywiście, nie każde niepowodzenie leczenia oznacza błąd medyczny.
Nie można jednak automatycznie uznać, że skoro określone ryzyko medyczne istnieje, to pacjent zawsze musi ponosić jego konsekwencje.
Czym innym jest powikłanie niezależne od postępowania lekarza, a czym innym sytuacja, w której personel medyczny nie dochował należytej staranności, nie rozpoznał niepokojących objawów, zbyt późno zlecił badania albo nie podjął działań, które mogły ograniczyć rozmiar szkody.
W praktyce odpowiedź na pytanie „powikłanie czy błąd medyczny?” często przesądza o całej sprawie.
W zależności od sytuacji pacjent może dochodzić różnych roszczeń. Najczęściej są to:
To świadczenie za krzywdę, czyli ból, cierpienie, stres, lęk, utratę sprawności, pogorszenie jakości życia, konieczność leczenia i ograniczenia w codziennym funkcjonowaniu.
Obejmuje konkretne straty majątkowe, np. koszty leczenia, rehabilitacji, dojazdów, prywatnych konsultacji, opieki albo utracone zarobki.
Renta wyrównawcza
Przysługuje wtedy, gdy pacjent utracił całość albo część zdolności do pracy zarobkowej, a jego dochody po zdarzeniu są niższe niż te, które mógłby osiągać, gdyby nie doszło do błędu.
Renta na zwiększone potrzeby
Może obejmować stałe, powtarzalne koszty wynikające ze stanu zdrowia, np. leczenie, rehabilitację, leki, opiekę lub dojazdy.
Ustalenie odpowiedzialności na przyszłość
W niektórych sprawach warto żądać także ustalenia odpowiedzialności za skutki, które mogą ujawnić się dopiero w przyszłości. Ma to znaczenie zwłaszcza wtedy, gdy stan zdrowia pacjenta nie jest stabilny albo istnieje ryzyko dalszych powikłań.
Sprawę warto skonsultować szczególnie wtedy, gdy po leczeniu lub zabiegu:
doszło do nagłego pogorszenia stanu zdrowia,
pacjent wymagał kolejnych zabiegów lub hospitalizacji,
objawy były przez dłuższy czas bagatelizowane,
konieczne było leczenie naprawcze,
pacjent utracił zdolność do pracy,
doszło do utraty zatrudnienia,
ZUS orzekł niezdolność do pracy,
wystąpiły trwałe ograniczenia w codziennym funkcjonowaniu,
ubezpieczyciel odmówił wypłaty świadczenia, twierdząc, że było to jedynie powikłanie.
W takich sprawach czas ma znaczenie. Warto jak najszybciej zabezpieczyć dokumentację medyczną, dokumenty z ZUS, dokumenty od pracodawcy i historię leczenia.
Sprawy o błędy medyczne wymagają spokojnej, dokładnej analizy. Nie wystarczy samo przekonanie pacjenta, że leczenie przebiegło nieprawidłowo. Trzeba odtworzyć przebieg zdarzeń, przeanalizować dokumentację medyczną, ustalić możliwe błędy personelu, ocenić skutki zdrowotne i finansowe, a następnie prawidłowo sformułować roszczenia.
Kancelaria Adwokacka w Gliwicach prowadzi sprawy o odszkodowanie, zadośćuczynienie i rentę po błędach medycznych, reprezentując poszkodowanych pacjentów zarówno na etapie przedsądowym, jak i w postępowaniu sądowym.
Pomagamy klientom z Gliwic, Katowic i całego Śląska w analizie dokumentacji, przygotowaniu zgłoszenia szkody, negocjacjach z ubezpieczycielem oraz prowadzeniu sprawy przed sądem.
Jeżeli podejrzewasz, że na skutek błędu medycznego utraciłeś zdrowie, możliwość pracy albo dotychczasowe dochody, warto sprawdzić, jakie roszczenia mogą Ci przysługiwać.
W wielu przypadkach możliwe jest dochodzenie nie tylko jednorazowego zadośćuczynienia, ale również odszkodowania za utracone zarobki oraz comiesięcznej renty wyrównawczej.